zona blog

Twój nowy blog

sanitarium

Brak komentarzy

czyli.. witaj w domu, dzieciatko

o co poszlo? nie pamietam, spokojnie uczylam sie u siebie wypalajac kolejnego elema. troche krzykow, rzaskow – no coz, wieczor u panstwa spod 6stki.

niedziela chujowa wieczor.

ze muj brat to kawal zlamanego chujosa to wiedzialam juz pare lat wczesniej, ale nie sadzilam ze az tak.. biedny, zakompleksiony chlopaczek… w tym roku konczy 20 lat… on nie jest arogancki, bezczelny, nie.. to poprostu chuj bez zadnych zachamowan.
moja matka ma swoje psychozy, ale..

dzisiaj byl ciezki dzien.. qrwa mac, ja niedawno mialam dola, nie po to poczulam sie lepiej zeby znosic tych pojebow w domu na nowo:/

czlowiek jest teoretycznie dorosly a nie widzi tylu rzeczy… kurwa mac, dlaczego zawsze ja musze byc wszystkiemu winna?! dlaczego wszyscy musza miec swoje psychozy i dlaczego ja nie mam do tego prawa?! bo co, kurwa, bo to, ze artur nie zdal egzaminu i jest dorosly, dlatego jest pod ochrona?! dlaczego, ze kurwa moja mlodsza siostra potrzebuje pomocy to trzeba ja niszczyc ciagla poblazliwoscia?! bo co, kurwa jego jebana mac, bo to, ze ja jestem nic nie czujaca maszyna, nastolatkiem w wieku dojrzewania?!

wszyscy maja swoje jebane problemy, tylko ja jedna mam jakies waty i dziwne zachowania, ktore nie maja zadnego pierdolonego uzasadnienia?!

eh.. zaczyna sie dzien. ostatnio wstapilo we mnie zycie, bez potasowy dolek, niegrozny zreszta, minol pare dni temu i nie ruszaja mnie poranne awantury.

dzisiaj czeka mnie glodowka po wczorajszej rozpuscie:)

zabawne. chyba powinnam byc zadowolona z tego, ze znaja mnie moze 2 osoby, i te tez nigdy nie wiedza kiedy popelniam emocjonalny masochizm.

to chyba lepiej. dla mnie moze, dla nich napewno

dzisiaj sobota. wyjatkowo nudna sobota…

na dzisiaj sie umuwilam z Alth na wielka wyzerke. to chore zeby dbac o to co sie je przez trzy tygodnie, zeby ktoregos dnia wpakowac w siebie jednym posilkiem minimalnie 800kal…

se zrobilysmy nalesniki (zreszta, to qrwy nie podobne:/ ) z nutella i lodami.

nalesniki udalo nam sie zrobic na zaledwie trzech roznych patelniach, bo na jednej starl sie tefal, druga niby taka extra bo zeptera, ale oleju nie chcialam dodac i sie przypalilo, no i za trzecim razem, jak Alth pobiegla do sie po swoja…

zapomnialam dodac ze dzisiaj wreszcie w warszawie padal, jakze bardzo upragniony, deszcz…… I LAW U MEN!

ok, to tyle na ta dygresje. wracajac do wyzerki, jak juz udalo nam sie zrobic co chcialysmy, po czym udalo nam sie to zjesc…

zapomnialam dodac, ze w miedzyczasie udalo mi sie zachaczyc o dwie awantury – moja z matka i starym oraz moja ze starym i bratem

zachcialo nam sie jechac wieczorem do skaryszaka. No super no, tylko ze jak sie stary dowie to ni kij nigdzie nie jade, wiec szybko sie uwinelam i wyszlam z Alth’s patelnia mowiac
-ide do , wruce za jakas godzinke
stary zerkna na zegarek. wyszlam.

***

W parku bylo iscie zajebiscie. Ciemno, morko…. ten klimat. Alth schudla kolejny kilogram, w sumie 16….

idziemy dosc zwawym krokiem od wejscia stacji benzynowej aleja skaryszaka do wyjscia na waszyngtona, bo mijajacy nas panowie nie wygladali najprzyjazniej – sobota.
Padlo ze idziemy na francuska napic sie herbaty. spostrzeglam ze sa zapalone znicza nad pomnikiem Polakow ktorzy zgineli 11 wrzesnia 2001. Podchodzimy a tam smietnik, palilo sie moze 6sc sztuk. akurat mialam zapalniczke w kieszeni…

Zachcialo mi sie nagle zapalic. Alth, ktora wie najwiecej, nie wie napewno czy popalam, moze sie domysla. Kolejny upadek.. zalosne.

Wyszukalam wsrod zgaszonych zniczy dwie, ktore mozna jeszcze zapalic, i podpalilam rzecz jasna.

Nie radze chodzic wieczorem do parku, bo bedzisz wygladal/a jak ta babka ktora pytalam o godzine, a ktora byla tam niewatpliwie dluzej niz ja:D

Wczoraj znow bylam w dolce, he he. eh… musze isc na abstynencje bo zamiast wstawiania sie przejde na zalewanie sie i to bedzie koniec mojej bajki.

oprucz pechowej akcji w szkole Cyry-la i Anki, oprucz dwuch awantur przed moim wyjsciem w domu, pojechalam do pubu.
ja to jednak mam fart:]

O tym ze jednak przyjade wiedzial tylko Pajak. Menelstwu chcialam zrobic mila niespodzianke – ostatnio nie wiem jak rozumiec jego dziwne zachowanie, pozyjemy, zobaczymy.
No i co? no i to, ze byli oni dwaj, + wiadro z Ania(inna), Koziol, jakis oblesny dupek, no i Lukaszek. Anity nie bylo.

Wypilam polowe tylko z Menelem, no i oczywiscie stalo sie. Jestem jak mowilam na diecie i jadlam o 16 ostatni posilek. Piwo pilam na pusty zoladek. Po to tez wzielam tylko polowe. ZApalilam upragnionego peta jak juz doszlam do siebie i musialam spadac.
a szkoda.

Do zobaczenia w piatek, na osiemnastce kolegi Pajaka, wtedy pogadamy, Panie Menel, Pan dobrze wie o czym… he he;> religion, of course…….

Cyry-l

Brak komentarzy
dzien za dniem bladzi i mamy juz piatek. qrna… jak ten czas zajebiscie szybko plynie.

chudne w oczach, zrzucilam juz 5kg (ale przybylo mi 3 w miedzyczasie – miesnie)
moja dieta jest najlepsza:)

co za upadek mojej osobowosci- zawsze dazylam do tego zeby byc inna niz moje rowiesnice – zeby sie wyrozniac, zaznaczyc swoja malenka osobowosc… a tu co? dietka, ka mac.

nie no, musialam. nie mialam wyboru. jak ktos przez dluzszy czas zyje jedynie na cherry coke i milce mlecznej lub z orzechami, to z czasem musi sobie rzec ‚pass’.
i tak dobrze ze mam plany schudnac te 8 kg a nie np. 20..

***

Wczoraj sie widzialam z Cyry-lem. ostatnio dosc czesto sie widujemy. nie wiem czy to w wiekszej czesci potrzeba widzenia sie z nim czy wrodzony masochizm. w kazdym razie nie powinno tak byc.

pomijajac aspekt naszej ostatniej.. jak by to.. klutni czy tez ostrej wymianie zdan, to caloksztalt tej znajomosci wyglada dosc dziwnie. Cyry-l to moze i mezczyzna, ale nie typowy facet. Na tym polega jego problem – zreszta mowilam mu to juz.

To ze jest nietypowy doznalam juz wczesniej. Sylwester 2001/2002 to dzien
ktorego nie zapomne szybko…
To bylo tak dawno a jak dzis pamietam uczucie jakie mi wtedy towarzyszylo

Wchodze do nich o 2:30 w nocy, Anka stoi i sie smieje na muj widok
-o! kasia! milo ze jestes, choc jedna osoba bedzie trzezwa!
fajnie fajnie.. sama nie wiedzialam czy wejsc. Osoby ktore mnie zdarzyly zajarzyc wczesniej tez byly za tym zebym weszla – chcieli byc tacy mili..

Natomiast co robil ten nieznany mi koles z piwem rzy wejscu do kuchni, jakis metr odemnie? To ten co krzyczy..?:]

No to sie dowiedzialam.

zief..

Brak komentarzy

ano zief, bo jeszcze 10 min temu lezalam w wyrze w slodkim stanie nieswiadomosci.

ostatnio mam niedorzeczne problemy z zasnieciem.. Po ostatnim zacieciu z Cyry-lem i Anka mam napady wspomnien ktore sa mile albo i nie, w kazdym badz razie nie daja mi spac… :]
nie wiem jaki to moze miec zwiazek z wczesniejsza ostra wymiana zdan, ale nie zdarzalo mi sie wczesniej – kiedys poprostu kladlam sie i za 5 min spalam. wspomnienia wrecz mnie usypialy

zastanawiam sie czy dla niego to mialo jakiekolwiek znaczenie. mi bylo lepiej – chociazby do konca wieczoru. rozadowalo to troche atmoswere i nie czulam juz wstretu to jego dotyku

to bylo w ostatni piatek. on mial racje a ja bylam wstawiona.

w ten piatek tez pijemy. pierdole tam..

straszne

1 komentarz
o chryste.. widzialby kto ze zaloze bloga ponownie….. kiedys zalozylam sobie nawet w filipince:> oj, jakie to slodziaszne bylo.. az sie zygac chce.

wielokrotnie odczuwalam potrzebe zalozenia pamietnika czy cos, nigdy nie nosilo mnie by pisac odrecznie – wole klawiature – szybsza, ma klimat – duzo latwiej mi pisac o sobie z klawiatury niz z.. long pisaka.. ;]

ale zawsze chamowalo mnie to, ze najwiecej do powiedzenia mialam kiedys.


  • RSS